...

Wpis

niedziela, 28 sierpnia 2011

potyczka

przed kilkudzięsięcioma minutami w swojej własnej, prywatnej kuchni prawie zeszłam na serce, udar tudzież apopleksję.
otóż w konfrontacji z każdym żywym stworzeniem, które bzyczy i posiada żądło włącza mi się automatyczny, zaprogramowany przez dziecięcą wyobraźnię zawał. momentalnie skacze mi ciśnienie, rozszerzają się źrenice, komory zaczynają panicznie migotać, a w umyśle odpala się lampka z podpisem histeria; generalnie mam ochotę odwrócić się na pięcie i uciec z krzykiem.
toteż gdy zaszarżowały na mnie dwie przedstawicielki gatunku vespula germanica (cóż za trafna nazwa) zrobiło mi się wyjątkowo gorąco i niesympatycznie. szybko zmieniły obiekt zainteresowania z mojej osoby na ciasto, co dało mi chwilę na ochłonięcie i przemyślenie taktyki. wróg był uzbrojony i miał przewagę liczebną.
w efekcie po opanowaniu przemożnej chęci wrzeszczenia ze strachu udało mi się przybrać postawę bojową i, wojowniczo wymachując kapciem, ruszyć do ataku.
bezczelni najeźdźcy w kilka minut (trwających, każda z osobna, całą wieczność, dzięki czemu zdążył mi przelecieć przed oczami cały żywot w migawkach) skręcali się w agonii na podłodze, ale moje serce pragnęło za wszelką cenę wyrwać się z piersi i wyskoczyć przez okno.
i tak mną trzęsło jeszcze przez następne pół godziny.

a wszystko przez to, że w wieku siedmiu lat wlazłam w gniazdo os.


Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
nrousseau
Czas publikacji:
niedziela, 28 sierpnia 2011 15:28

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość rrst napisał(a) z *.leszczyny.net komentarz datowany na 2011/08/29 13:03:51:

    Ja tam lubię jak mnie jakaś dziabnie ;-) Czuję się wtedy taka... dziabnięta...

  • eyes-on-me napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/29 23:26:08:

    do mnie tam dziabanie nie przemawia, wole go uniknac.

    jak to wlazlas w gniazdo os?

    btw. dzieki za komentarz.

  • nrousseau napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/30 07:33:58:

    ano tak to. biegałam po polu z moim upośledzonym psem-dobermanem i przy okazji wdepnęłam. :)

Dodaj komentarz